Berger: Jestem wielkim szczęściarzem!

AKTUALNOŚCI, MEDIA

Początek sezonu 2022/2023 za pasem! Miedziowa drużyna jest już prawie gotowa, by na parkiecie zawalczyć o pierwsze punkty. Ale zanim to… zapraszamy do przeczytania wywiadu z naszym nowym austriackim przyjmującym – Alexandrem Bergerem. 

Grałeś w wielu europejskich ligach: francuskiej, włoskiej, tureckiej… Skąd masz najlepsze wspomnienia? 

ALEX BERGER: W każdym kraju, w którym grałem, żyło mi się bardzo dobrze. Wszędzie przeżywałem wspaniałe chwile i mam fantastyczne wspomnienia z każdego miejsca. Najlepiej jednak wspominam Włochy, ponieważ grałem tam 5 lat z rzędu i mam tam wielu przyjaciół. Moja rodzina także była tam razem ze mną. A dodatkowo był to czas, w którym odnosiliśmy sukcesy. 

Masz na swoim koncie wiele medali. Który cenisz najbardziej? 

Najbardziej wyjątkowy jest dla mnie złoty medal mistrzostw Włoch, zdobyty w 2018 roku. Do tej pory jak tylko pomyślę o meczu finałowym… to dostaję gęsiej skórki! 

Jak opisałbyś różnice między siatkówką polską a austriacką? 

To dość proste… Ludzie w Polsce kochają siatkówkę i jest ona dla nich bardzo ważna, dla całego kraju. Hale podczas meczów są pełne, a poziom sportowy jest bardzo wysoki. W Austrii niestety pika siatkowa nie jest zbyt popularna, a co za tym idzie – liga nie jest zbyt mocna. 

Podobno zanim zdecydowałeś się na siatkówkę, naprawiałeś komputery. Dlaczego wybrałeś jednak życie sportowe? 

To prawda. Równolegle z moimi początkami siatkarskimi zdobyłem wykształcenie jako administrator IT. Po czterech latach pracy w branży IT, dostałem propozycję podpisania kontraktu z klubem Hypo Tirol Innsbruck. To był mistrz Austrii. Jestem wielkim szczęściarzem, że udało mi się przekształcić moje dwa największe zamiłowania w pracę zarobkową. 

Wybrałem sport, bo kocham grać w siatkówkę, a wiem, że wiek w przypadku sportowca ma ogromne znaczenie. Zatem teraz albo nigdy. A mój powrót do pracy w IT jest tylko kwestią czasu.  

W jakich słowach byś krótko opisał siebie? 

Hmmm… to najtrudniejsze pytanie! Powiedziałbym, że jestem spokojną, ale ambitną osobą i… niespecjalnie lubię żyć bez planu na każdy dzień. 

To w takim razie jakie plany masz na ten sezon? Jakieś oczekiwania? 

Walka o mistrzostwo Polski toczy się na bardzo wyrównanym poziomie.  Chciałbym pozostać do końca sezonu w dobrym zdrowiu, by pomóc drużynie zawalczyć o bilet do fazy play-off.