Cuprum Stilon Gorzów – Bogdanka LUK Lublin 2:3 (25:23, 25:27, 25:20, 20:25, 12:15)
W niedzielne popołudnie w Arenie Gorzów nasi siatkarze pokazali charakter i wolę walki w starciu z aktualnym Mistrzem Polski, BOGDANKĄ LUK Lublin, zdobywając cenny punkt do tabeli po zaciętym tie-breaku. Po pięciu setach pełnych emocji to goście ostatecznie zapisali na swoim koncie zwycięstwo 2:3, ale postawa gorzowian dała kibicom wiele powodów do satysfakcji i nadziei na kolejne ligowe potyczki.
Od pierwszych piłek było widać, że oba zespoły nastawione są na walkę. Cuprum Stilon z pełnym zaangażowaniem walczył o każdy punkt, nie pozwalając faworyzowanemu rywalowi narzucić swojego stylu gry. Gospodarze kilkukrotnie objęli prowadzenie i długo trzymali się w partiach, które mogły przechylić się na ich korzyść. W efekcie walka toczyła się aż do tie-breaka, w którym minimalnie lepsi okazali się zawodnicy z Lublina.
Taki wynik z tak wymagającym przeciwnikiem pokazuje, że Cuprum Stilon Gorzów jest drużyną, która potrafi grać na wysokim poziomie i nie boi się rywalizować z najlepszymi w PlusLidze. Ważnym elementem tego wydarzenia był także głośny i gorący doping naszych kibiców, którzy po raz kolejny pokazali, że potrafią stworzyć w Arenie niezwykłą atmosferę i wspierać zespół w najtrudniejszych momentach. Ich obecność i wsparcie z pewnością dodały sił naszym zawodnikom w kluczowych momentach meczu.
- To był dobry mecz dla naszego zespołu. Poprawiamy się z meczu na mecz. Co prawda powoli, ale wreszcie wygraliśmy przynajmniej pierwszego seta. W końcu wygraliśmy pierwszego seta i to zrobiło wielką różnicę. Zdobyliśmy jeden punkt z Mistrzem Polski, więc nie jest tak źle, ale z pewnością możemy dać z siebie więcej. – powiedział po meczu lider gorzowskiej drużyny, Chizoba Eduardo Neves Atu.
- Jesteśmy zespołem, który dużo broni, jesteśmy zespołem, który broni jako jeden z najlepszych w lidze – tak mówił trener, więc mu wierzę. Broniliśmy dużo, walczyliśmy o te piłki. Uważam, że jak w każdym meczu. W każdym meczu walczymy tak samo i uważam, że ciężko się z nami gra, jeśli chodzi o ten system blok-obrona. – powiedział Daniel Gąsior.
- Oczywiście, wiadomo że teoretycznie przed meczem przyjeżdża do nas mistrz Polski, my jesteśmy na pozycji, na jakiej jesteśmy. Teoretycznie nie mamy nic do stracenia, ale chcieliśmy za wszelką cenę zapunktować i myślę, że to zrobiliśmy dobrze. Czy najgorsze za nami? Tego nie jestem w stanie powiedzieć, bo nie jestem prorokiem, ale uważam, że to z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. – dodał atakujący, Daniel Gąsior
Już od jutra startuje sprzedaż biletów na kolejny mecz w Arenie Gorzów, który odbędzie się za równy tydzień! Do Gorzowa przyjeżdża JSW Jastrzębski Węgiel, prowadzony przez naszego byłego szkoleniowca. Będzie się działo! Bilety do kupienia na go.decathlon.pl [KLIKNIJ TUTAJ]
