ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cuprum Stilon Gorzów 3:1 (27:25, 21:25, 25:20, 25:19)
W meczu 10. kolejki PlusLigi nasz zespół uległ na wyjeździe gospodarzom z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle 1:3, zdobywając jeden punkt setowy w trudnym starciu.
Spotkanie od pierwszych piłek było bardzo wyrównane, a obie drużyny walczyły o każdy punkt. W premierowej odsłonie Cuprum Stilon prowadził, lecz w końcówce ZAKSA zdołała odwrócić losy seta i zwyciężyć 27:25. W drugim secie nasza drużyna pokazała charakter i świetną grę, doprowadzając do remisu po efektownych akcjach w bloku i ataku. W trzecim i czwartym secie rywale wykorzystali atut własnej hali, narzucając szybsze tempo i zamykając mecz na swoją korzyść.
Pomimo porażki, na wyróżnienie zasługuje postawa zespołu, który do końca walczył o każdy punkt, pokazując ducha walki i wysoką determinację.
Naszych kibiców nie mogło zabraknąć w Kędzierzynie-Koźlu! Sektor Cuprum Stilonu był najliczniejszy w tym sezonie na wyjazdach, a doping gorzowskiej publiczności był doskonale słyszalny przez całą halę. Wsparcie naszych fanów dodało skrzydeł zawodnikom i po raz kolejny pokazało, jak silna i oddana jest niebieska rodzina – dziękujemy za niesamowitą atmosferę!
„Jesteśmy bardzo rozczarowani pierwszym setem, ponieważ nasz zespół w jedenastu meczach wygrał tylko raz pierwszy set i nam naprawdę zależy na pierwszym secie. W tym meczu myślę, że to było ważne. Prowadziliśmy przez cały set, cały set przeważaliśmy i na samym końcu to zniszczyliśmy, więć myślę, że przebieg meczu był spowodowany tym setem, z pewnością. – powiedział po meczu nasz przyjmujący, Mathis Henno.
„Myślę, że zawodnicy myśleli, że set kończy się na 23 bo mieliśmy duże możliwości będąc na 23, żeby zamknąć set, ale nie zamknęliśmy. Nie mam na to rozwiązania, ale dzisiaj była to stracona dla nas okazja. Na początku rywale nie są problemem. To nie jest kwestia rywala bo kiedy rywale są jeszcze lepsi to przegrywamy. To nie jest problem. My nie jesteśmy zespołem, który będzie wygrywał PlusLigę czy coś w tym stylu. My musimy zrozumieć, że mamy możliwości by zamykać piłki i my tego nie robimy, więc przeciwko Suwałkom było to samo. Dzisiaj też 19:23. Szymański był na zagrywce, ale mógł to być każdy inny, więc to zawsze zależy od nas, więc tak to jest. Musimy to przemyśleć i zaakceptować, że jesteśmy takim zespołem” – dopowiedział trener drużyny, Hubert Henno.
W najbliższym czasie wrócimy do Gorzowa, by w kolejnym meczu walczyć o kolejne ligowe punkty i odbudować się przed kolejnymi wyzwaniami w PlusLidze. W niedzielę w Arenie Gorzów zagramy z Mistrzem Polski, Bogdanką LUK Lublin. Liczymy bardzo na Wasz głośny doping i na to, że pokażemy co znaczy siatkówka w Gorzowie! Bilety na go.decathlon.pl [KLIKNIJ TUTAJ]
