Cuprum Stilon Gorzów – Ślepsk Malow Suwałki 2:3 (21:25, 25:23, 28:26, 27:29, 13:15)
W meczu 6. kolejki PlusLiga nasz zespół Cuprum Stilon Gorzów podjął na swoim parkiecie drużynę Ślepsk Malow Suwałki i mimo ogromnego zaangażowania uległ rywalom 2:3.
Choć wynik nie poszedł po naszej myśli, warto podkreślić – to było bardzo ambitne i wyrównane spotkanie. Po otwierającym secie, który przegraliśmy 21:25, nasza drużyna podniosła się i wygrała dwa kolejne – 25:23 i 28:26. Wydawało się, że kontrolujemy wydarzenia. Jednak w czwartej partii prowadzenie 19:13 nie zostało utrzymane i przeciwnicy doprowadzili do wyrównania 2:2 w setach. Tie-break to znów walka do ostatnich piłek, lecz nieskuteczność w kluczowych momentach kosztowała nas pełną pulę.
W całym meczu zdobyliśmy 114 punktów, przy 118 punktach dla Suwałk. Serwisy rywali, błędy własne i słabsze zakończenia kluczowych akcji sprawiły, że mimo dobrych fragmentów nie udało się odnieść zwycięstwa.Nasza publiczność ponownie pokazała się z bardzo dobrej strony – dziękujemy za wsparcie. W takich momentach drużyna naprawdę to czuje i docenia.
– Czujemy się z tym źle, ale teraz już z tym nic nie zrobimy. Musimy patrzeć tylko do przodu bo mieliśmy mecz na wyciągnięcie ręki. Sami sobie zakopaliśmy to wszystko jeżeli chodzi o naszą stronę, nie jestem w stanie tak naprawdę na gorąco powiedzieć co zawiodło, ale mieliśmy mecz na wyciągnięcie ręki. Nie skorzystaliśmy z tego, więc teraz musimy się skupić na tym co jest przed nami – mówił po meczu kapitan i przyjmujący drużyny, Marcin Waliński.
Przegrana boli – zwłaszcza gdy zwycięstwo było tak blisko. Ale zespół nie traci wiary. To kolejny dowód, że potrafimy grać na równi z rywalem i stwarzać sytuacje do zwycięstwa. Teraz kluczowa będzie koncentracja, poprawa tych najmniejszych detali i wyciągnięcie wniosków na najbliższe tygodnie.
W najbliższym domowym meczu zmierzymy się z II-wicemistrzem Polski 2025, PGE Projektem Warszawą. Bilety już teraz są dostępne na stronie go.decathlon.pl [KLIKNIJ TUTAJ].
