Mimo walki w Kędzierzynie lepszy mistrz Polski

AKTUALNOŚCI, MECZE

Wiele emocji i dobrej siatkarskiej gry przyniosło sobotnie starcie na terenie mistrza Polski. Walczyliśmy bardzo zawzięcie o cenne punkty, ale niestety w końcówkach przewaga była po drugiej stronie siatki, z drużyną ZAKSY, która wygrała mecz 3:1. 

Spotkanie wynikiem 2:0 rozpoczęli gospodarze, ale szybko odkuliśmy się z nawiązką, gdy w pole serwisowe wszedł Paweł Pietraszko. Jego ryzyko na zagrywce zakończyło się najpierw asem serwisowym, a następnie skuteczną kontrą po naszej stronie. Szybko wyszliśmy na prowadzenie 4:2. Dobrze graliśmy na siatce i w obronie, co pozwalało nam wyprowadzać dobre kontrataki. Dwupunktowa przewaga się utrzymywała (12:10), a na parkiecie zawodnicy prezentowali widowiskową siatkówkę. Kędzierzynianie wyrównali dopiero przy stanie 16:16, od tego momentu gra stała się bardziej zacięta. Walka punkt za punkt trwała niemal do samego końca (22:22), ale na ostatniej prostej znów wyszliśmy na dwa punkty przewagi. Seta zakończył błąd Pashytskyy’ego na zagrywce.

W drugim secie podrażnieni przegraną gospodarze wrócili do lepszej gry. Już od samego początku przejęli inicjatywę na boisku, natomiast nasza drużyna miała nieco mniejszą skuteczność w przyjęciu (w pierwszym secie pozytywne przyjęcie wyniosło aż 75%). ZAKSA wyszła na prowadzenie 16:11. Wtedy postawiliśmy wszystko na jedną kartę i mocno ryzykowaliśmy w polu serwisowym. Przyniosło to oczekiwane rezultaty i zbliżyliśmy się do rywali na dwa oczka (19:21). Nie daliśmy rady jednak wyrównać i druga partia powędrowała na konto gospodarzy.

Zacięta walka po obu stronach siatki powitała kibiców w trzeciej partii meczu. Wynik oscylował wokół remisu (3:3, 6:6 czy 14:14). Żadna z drużyn nie zamierzała się poddawać i nie zwalniała ręki w ataku. Punktowali Adam Lorenc, Alex Berger a po stronie rywala Norbert Huber i Łukasz Kaczmarek. Niestety im bliżej końca seta, tym bardziej na prowadzenie wychodziła ZAKSA. Podobnie wyglądała czwarta partia. Do stanu 14:14 walka była wyrównana, ale wtedy przy zagrywce Adriana Staszewskiego kędzierzynianie wyszli na 3 punkty przewagi. Mimo naszej ogromnej walki, prowadzenia nie oddali do końca, wygrywając cały mecz 3:1.

MVP: Wojciech Żaliński

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cuprum Lubin 3:1 (23:25, 25:21, 25:21, 25:20)

ZAKSA: Kaczmarek (15), Janusz (1), Staszewski (9), Pashytskyy (7), Żaliński (18), Huber (13), Shoji (L) oraz Kluth, Śliwka, Smith.

Cuprum: Ferens (6), Lorenc (18), Kubicki (3), Pietraszko (10), Krage (6), Berger (16), Szymura (L) oraz Kapica, Czerny, Kovalov (4).

 

Fot. Grupa Azoty ZAKSA K-K